piątek, 29 czerwca 2018

Jazda przez pół Islandii i wodospady

Na wstępie chciałabym przeprosić za obsuniecie czasowe.
~~~
27/06/2018
Dzisiaj mogłam zobaczyć wybuchające gejzery. Przez dłuższy czas czekałam na wybuch największego, ale okazało się, że wystrzela parą co 48h i dodatkowo nie regularnie. Lecz wybuch mniejszego wszystko wynagrodził. Następnie obejrzałam największy wodospad Islandii. Widok był zniewalający. Potem przeszłam pod mniejszym, ale i tak zniewalającym. Na koniec dnia zobaczyłam fiordy.

28/06/2018
Po wystartowaniu z hotelu wyruszyłam w stronę czarnej plaży nazwanej Chines take away przez ilość zabranych przez fale chińczyków. Kolejnym celem mojej podróży przez Islandię był krótki wąwóz z wieloma strumieniami. Po wąwozie był kolejny i wodospad spływający z bazaltowej skały. Gdy ruszyłam dalej dojechałam do lodowca. Przy okazji zjadłam pyszny obiad składający się z ryby i frytek. Wracając do zamarźniętej wody, na Islandii znajduje się od paru tysięcy lat i nie ma zamiaru się roztopić. Vatnajokull jest też największym lodowcem na wyspie.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz